73
Products
reviewed
827
Products
in account

Recent reviews by maciek.wojton

< 1  2  3 ... 8 >
Showing 1-10 of 73 entries
No one has rated this review as helpful yet
25.4 hrs on record
Pierwszy AC, który mnie zatrzymał na dłużej niż dwie godziny i do którego jeszcze wrócę.

Assassin’s Creed Origins to nie tyle kolejna odsłona serii, co moment szczerego rachunku sumienia. Ubisoft wyraźnie zrozumiał, że formuła Assassin’s Creed się wyczerpała i zamiast ją pudrować, postanowił ją rozebrać do fundamentów. Efektem jest gra, która bardziej opowiada o narodzinach idei niż o jej mitologii.

Bayek z Siwy to jeden z najbardziej ludzkich protagonistów w historii serii. Nie jest symbolem Bractwa ani ideologicznym manifestem; jest ojcem, który stracił syna, i człowiekiem, którego gniew stopniowo przeradza się w refleksję. Jego historia nie zawsze uderza z siłą Ezio, ale ma w sobie emocjonalną uczciwość i ciężar, który zostaje z graczem na długo.

Rozgrywka wyraźnie odcina się od klasycznego AC. Walka przestaje być efektowną układanką kontr, a staje się bardziej taktyczna i wymagająca. Broń ma wagę, przeciwnicy potrafią otoczyć i zdominować, a poziom postaci realnie wpływa na skuteczność działań (czasem aż za bardzo). System RPG daje swobodę, ale jednocześnie wprowadza grind, który potrafi osłabić immersję, zwłaszcza gdy „ciche zabójstwo” przestaje być ciche z powodu statystyk.

Prawdziwą siłą gry jest jednak Egipt. Ogromny, skąpany w słońcu, pełen kontrastów i detali. Płynięcie Nilem o zachodzie słońca, wspinaczka na piramidy czy zwykłe błądzenie po wioskach daje poczucie obcowania z żywym światem, a nie checklistą aktywności. Eksploracja nagradza nie tylko łupem, ale też opowieściami; małymi, ludzkimi dramatami wpisanymi w historię.

Assassin’s Creed Origins nie jest grą idealną i nie jest „czystym” Assassin’s Creed. Jest jednak odważną próbą nowego początku - nierówną, momentami zbyt rozwleczoną, ale pełną ambicji i serca. To pierwszy AC, który mnie porwał i mogę polecić z czystym sumieniem. Ogarnąłem wątek główny ale zostało mi jeszcze dużo misji pobocznych i kilka z dodatków dlatego jeszcze do Egiptu wrócę.
Posted 23 January.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
2.9 hrs on record (2.0 hrs at review time)
Zanurzenie się w Monument Valley 3 przypomina powrót do pięknego snu, w którym geometria drwi z logiki, a każdy kadr zasługuje na miano dzieła sztuki. Jako Noor, uczennica latarnika, przemierzamy świat, w którym morze stało się jednocześnie barierą i mostem. Wprowadzenie łodzi to strzał w dziesiątkę - zmienia ona statyczne dotąd dioramy w morską odyseję. W przywracaniu światła upadającym ruinom pośród przybierających wód kryje się głębokie, niemal melancholijne piękno. Gra emanuje emocjonalnym ciężarem, dotykając tematu straty i wspólnoty w sposób, o którym poprzednie części jedynie wspominały.
Niestety, to doświadczenie słodko-gorzkie. Choć dodatkowe elementy (poza głównymi planszami) wnoszą potrzebną głębię, główna kampania wydaje się niezwykle ulotna. Dla weteranów serii, zagadki – choć genialne pod kątem perspektywy – rzadko stawiają opór, który sprawiłby, że momenty „eureka!” wybrzmiałyby w pełni. To arcydzieło designu sensorycznego, które jednak sprawia wrażenie zbioru pięknych miniatur, a nie w pełni domkniętej epopei. Kontrowersje wokół „nieukończenia” gry w dniu premiery rzuciły cień na jej debiut, lecz w obecnym stanie to wciąż kojąca, choć krótka medytacja nad światłem i cieniem.

Plusy:
Audiowizualny majstersztyk: Bezkonkurencyjny styl artystyczny i kojąca ścieżka dźwiękowa.
Głębia emocjonalna: Dojrzalsza opowieść skupiona na odbudowie wspólnoty.
Mechanika żeglugi: Łódź dodaje nowej skali i przyjemnego poczucia eksploracji.

Minusy:
Czas rozgrywki: Główny wątek można ukończyć w dwie godziny.
Poziom trudności: Zagadki są często zbyt proste dla fanów serii.
Stosunek ceny do zawartości: Premierowa cena wydaje się wygórowana jak na tak krótką przygodę.
Posted 22 January.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
1.7 hrs on record
Slay the Princess zaczyna się jak banalna bajka: idziesz leśną ścieżką, docierasz do chatki i słyszysz, że musisz zabić księżniczkę w piwnicy, aby ocalić świat. Bardzo szybko okazuje się jednak, że to nie zadanie, lecz pytanie - o zaufanie, sens i odpowiedzialność.

Rozgrywka jest skrajnie minimalistyczna: wybory i dialogi. I właśnie w tym tkwi jej siła. Każda decyzja nie tylko zmienia bieg wydarzeń, ale ujawnia coś o twoich motywacjach; czy kieruje tobą strach, obowiązek, empatia, bunt, a może pragnienie bliskości. Fabuła rozgałęzia się w oszałamiający sposób, zapętla, zaprzecza sama sobie i „pamięta”, co już przeżyłeś. Horror nie wynika tu z nagłych straszaków, lecz z egzystencjalnego napięcia i niepewności, komu (jeśli w ogóle) można zaufać.

Oprawa artystyczna robi ogromne wrażenie. Ręcznie rysowane, ołówkowe ilustracje są surowe, niepokojące i zmienne, jak sama opowieść. Dubbing Jonathana Simsa i Nichole Goodnight to absolutna klasa, dialogi potrafią w jednej chwili być zabawne, czułe i przerażające. Muzyka jest subtelna, ale zostaje w głowie długo po zakończeniu gry. Aby „zobaczyć wszystko”, trzeba poświęcić sporo czasu i energii psychicznej i to bywa męczące, mimo, że do finału opowieści można dotrzeć po 2h.

Slay the Princess to nie tylko gra, lecz doświadczenie, które podważa twoje przekonania i zostaje z tobą na długo.

+ PLUSY: niezwykła narracja; genialny dubbing; odważna, filozoficzna tematyka
– MINUSY: brak klasycznego gameplayu; emocjonalnie wyczerpująca
Posted 8 January.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
5.6 hrs on record
W grze wcielamy się w obrońcę kroczącego miasta, który musi odpierać ataki potworów, przemieszczając się przez niebezpieczne krainy w poszukiwaniu schronienia. Naszym zadaniem jest rozbudowa mobilnej bazy i przetrwanie aż do dotarcia do legendarnej Arki.
„Monsters are Coming! Rock & Road” to intrygująca hybryda tower defense i survivor-like’a. Rozgrywka kręci się wokół zbierania surowców (drewna i kamienia) oraz stawiania wież wokół ratusza. Każdy „run” to walka z czasem i RNG – wybieramy budynki z losowej puli trzech kart, próbując stworzyć synergię ognia, lodu czy eksplozji. Twórcy niedawno dodali możliwość usuwania niechcianych wież z puli, co znacznie poprawiło balans i zmniejszyło frustrację związaną z losowością. Oprawa graficzna jest czytelna i przyjemna, a ścieżka dźwiękowa szybko wpada w ucho, budując świetny klimat podczas eliminowania kolejnych pajęczaków.
Mimo poprawek, gra wciąż cierpi na pewne bolączki wieku dziecięcego. Metaprogresja oparta na procentowych bonusach (+1-5% do statystyk) jest mało odczuwalna, co sprawia, że grind bywa nużący. Przeciwnicy na wyższych poziomach to typowe „gąbki na pociski”, a automatyczne celowanie bohatera bywa kapryśne. Niemniej jednak, za tak niską cenę otrzymujemy solidny, wciągający tytuł, który idealnie nadaje się na krótkie, 20-minutowe sesje przy kawie.
Posted 18 December, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
1.9 hrs on record (1.0 hrs at review time)
The Stanley Parable: Ultra Deluxe to zwodnicze arcydzieło przebrane za prosty symulator chodzenia. Prowadzisz Stanleya przez puste biuro, ale prawdziwą grą jest tu intelektualny pojedynek między Tobą a Narratorem. Scenariusz jest ostry, zabawny i nieustannie burzy czwartą ścianę, co pozwala wybaczyć szczątkową mechanikę rozgrywki.
Choć grafika jest zaledwie poprawna, udźwiękowienie i narrator są wybitne i to one "robią" tę grę. Nowa zawartość sprytnie krytykuje koncepcję tworzenia sequeli, dodając głębi temu i tak już zakręconemu tytułowi. To krótka, technicznie solidna i zapadająca w pamięć przygoda stawiająca przyjemność ponad wyzwanie.
Posted 15 December, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
2.4 hrs on record
Project Lazarus 2 na papierze wydaj się ciekawą wersją bullet-heaven, w którym sterujemy ogromnymi mechami walczącymi z falami kosmitów, z domieszką elementów roguelite.

No właśnie, na papierze gra pęka od zawartości. Mamy dużo mechów, broni, ulepszeń, kryształów, statystyk i pasywnych modyfikatorów. Problem w tym, że rdzeń rozgrywki jest sztywny i zaskakująco beznamiętny. Poruszaniu się brakuje dynamiki, przeciwnicy szybko się zlewają, a kolejne runy wyglądają niemal identycznie - nawet po odblokowaniu wszystkich map. Progresja istnieje głównie na poziomie liczb, a nie odczuwalnej siły. Wizualnie pojawiają się ciekawe pomysły na bronie czy system tarczy, lecz otoczenie i tempo walki pozostają płaskie. Do tego dochodzą techniczne wpadki, jak wrogowie pojawiający się bezpośrednio pod graczem.

W efekcie Project Lazarus 2 nie jest katastrofą, ale jest to produkcja boleśnie nudna.

✅ różnorodność mechów; rozbudowane ulepszenia i różnorodność broni; czytelny interfejs
❌ sztywny i powtarzalny gameplay; brak poczucia progresu; nijaka oprawa audio
Posted 12 December, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
2.7 hrs on record
Desta: The Memories Between opowiada o Deście, która wraca do rodzinnego miasta i w snach rozgrywa metaforyczne mecze w zbijaka z ludźmi, z którymi boi się porozmawiać w realu. To bardziej próba przepracowania trudnych rozmów niż „sportowa” gra taktyczna.
Jako strategia turowa Desta jest pozornie prosta. Ruch po siatce pól, dwie akcje na turę i fizyka odbijającej się piłki tworzą system, którywymaga kombinowania. Udane rykoszety, podania między bohaterami i umiejętności specjalne dają satysfakcję, a poziom trudności jest uczciwie skalowany. Z czasem pojawia się jednak powtarzalność – podobne areny, powracające dialogi, kolejne runy z lekką wariacją. Minimalistyczna grafika z pastelową paletą barw buduje przyjemny klimat, choć nie robi wielkiego „wow”. Muzyka wspiera nastrój, ale przy dłuższej sesji potrafi brzmieć jednostajnie.
Na poziomie emocjonalnym gra broni się zdecydowanie lepiej. Historia jest ciepła, pełna empatii, a dubbing nadaje postaciom wiarygodności. Tematy żałoby, lęku i prób naprawy relacji są podane delikatnie, bez łzawego przesadyzmu. Widzę Destę jako nieidealną, ale wartościową podróż, w której taktyka jest pretekstem do pracy nad sobą.

P.S. Rozegranie głównego wątku fabularnego to około 3-5h, natomiast dodatkowy tryb koszmaru i wyzwania mogą rozgrywkę wydłużyć dwukrotnie.


poruszająca historia
sprytna mechanika zbijaka
dobry dubbing

powtarzalne plansze i dialogi
kapryśna fizyka rzutów
monotonna ścieżka dźwiękowa
Posted 5 December, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
6.9 hrs on record
Odświeżona wersja cyberpunkowej strzelanki, w której wcielamy się w majora Fletchera walczącego z hordami robotów w neonowym Bezoar City. Fabuła jest tu jedynie pretekstem do ciągłej, nieprzerwanej akcji.

Redux usprawnia oryginał z 2011 roku: dodaje szybki unik, poprawia balans broni, podkręca płynność i tempo. Rdzeń pozostał niezmienny, gdyż jest to w dalszym ciągu energetyczna, przerysowana sieczka, w której eksplozje, iskry i potężne reakcje łańcuchowe dominują każdą potyczkę. To wyraźny ukłon w stronę Painkillera i oldschoolowego Quake’a: arena, fala wrogów, wybuch, sprint, kolejna arena. Jednocześnie widać archaiczność projektu; powtarzalny układ korytarzy, mała różnorodność przeciwników i ograniczona AI robotów. Styl wizualny nadal robi wrażenie, choć może się wydawać, że Redux nieco wygładził surowy charakter pierwowzoru.

Krótka, głośna i szalenie satysfakcjonująca; Hard Reset Redux to czysty oldschoolowy comfort food. Z wadami, ale wciąż oferuje mocny cyberpunkowy zastrzyk adrenaliny.


szybka walka
lepszy movement
klimatyczna stylistyka

❌ powtarzalność;
słabe AI
krótki czas gry
Posted 26 November, 2025. Last edited 26 November, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
6.9 hrs on record (5.0 hrs at review time)
Still Wakes the Deep to narracyjny horror FPP osadzony na szkockiej platformie wiertniczej z lat 70., gdzie elektryk Caz próbuje przetrwać katastrofę o nieludzkim rodowodzie. Fabuła jest prosta, ale gra opiera się przede wszystkim na klimacie, dźwięku i emocjach.

The Chinese Room serwuje pięknie opowiedzianą, mroczną historię, której siłą napędową jest fantastyczny dubbing, naturalne dialogi i sugestywna atmosfera. Platforma wiertnicza - zimna, zardzewiała, rozrywana sztormem i obleczona w makabryczną materię, przywodzi na myśl The Thing Carpentera, choć bardziej kojarzyłem ją z lemowskim Niezwyciężonym i serialem The Rig. Gameplay pozostaje jednak prostym walking simem: liniowym, wąskim, pełnym żółtej farby i QTE, z powtarzalnym skradaniem. Mimo to świat gry, mokra stal, potęga fal, szkocki dialekt; buduje niezwykle sugestywne poczucie niepokoju.

To doświadczenie wciągające, choć nierówne: emocjonalne, audiowizualnie świetne, mechanicznie skromne. Moja ocena 83/100 odzwierciedla mieszankę zachwytu i drobnych rozczarowań.

✅ Plusy
znakomity dubbing
wyjątkowy klimat
świetna immersja

❌ Minusy
duża liniowość
powtarzalne sekwencje
drobne braki logiki poziomów/lokacji
Posted 22 November, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
2 people found this review helpful
44.5 hrs on record
Kontynuacja, która robi wszystko, by przerosnąć poprzedniczkę - i w większości przypadków jej się to udaje. Guerilla Games rozbudowało świat Aloy w sposób imponujący: od majestatycznych dżungli i pustyń po zatopione ruiny miast, każdy biom tętni życiem i tajemnicą. To świat, w którym chce się zaginąć, przemierzać go pieszo, na grzbiecie maszyn lub z szybując. Gra zachwyca wizualnie, szczególnie dzięki pełnemu wsparciu dla współczesnych technologii renderowania.

Fabuła wciąga od pierwszych minut. Aloy ponownie staje do walki o przetrwanie świata, który chyli się ku kolejnemu upadkowi. Wyrusza na Zachód, by powstrzymać nową plagę i stawić czoła wrogom znacznie potężniejszym niż wcześniej. To historia napisana z rozmachem, ale niepozbawiona emocji - są tu chwile czułości, utraty i lojalności. Postacie drugoplanowe są lepiej zarysowane, a dialogi brzmią naturalnie, zwłaszcza dzięki rewelacyjnemu dubbingowi i muzyce, która łączy etniczne brzmienia z futurystyczną elektroniką.

Gameplay jest bardziej dopracowany niż w „Zero Dawn”. Walka z maszynami jest dynamiczna, wymaga planowania i eksperymentowania z bronią, żywiołami oraz umiejętnościami. System rozwoju postaci jest głęboki, a nowe drzewka umiejętności pozwalają grać po swojemu – skradankowo, ofensywnie lub taktycznie. Mimo okazjonalnych błędów animacji czy zbyt dużej liczby ikonek na mapie, „Forbidden West” to doświadczenie niemal kompletne.

To gra, w której technologia spotyka emocje. I choć fabuła momentami bywa przewidywalna, szczególnie gdzieś po pierwszych 10 godzinach, piękno świata i dbałość o detale sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Skończyłem historię, ogarnąłem większość zadań pobocznych, a czuję, że po tych 30+ godzinach jeszcze drugie tyle przede mną.

DLC:
Burning Shores” to idealne przedłużenie „Forbidden West”, mniejsze, lecz równie intensywne, z jednymi z najbardziej spektakularnych lokacji w całej serii. Wyprawa Aloy na tereny zniszczonego, wulkanicznego Los Angeles zachwyca połączeniem tropikalnych wysp, lawowych pejzaży i zaawansowanej technologii pre-apokaliptycznej. Dodatek wprowadza jedną unikatową maszynę i usprawnia kilka innych, dodaje ulepszenia ekwipunku oraz świetnie poprowadzoną linię fabularną, która rozwija emocjonalny wątek Aloy i dodaje jej relacjom więcej głębi.
Nowy/stary przeciwnik to ambitne i zaskakujące wyzwanie, a finałowe starcie należy do najbardziej widowiskowych w całej marce. „Burning Shores” udowadnia, że Guerilla potrafi nie tylko budować wielkie światy, ale też opowiadać bardziej intymne, skoncentrowane historie. Mam nadzieję, że nadchodzący MMORPG "Horizon Steel Frontiers" będzie tylko pomostem do pełnoprawnej części III.

✅ Plusy
- Zachwycająca oprawa graficzna i różnorodność biomów
- Usprawniony gameplay i satysfakcjonujące walki
- Świetna muzyka i dubbing
❌ Minusy
- Okazjonalne błędy techniczne i spadki FPS
- Przeładowana mapa i zbyt wiele pobocznych aktywności
Posted 12 November, 2025. Last edited 18 November, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
< 1  2  3 ... 8 >
Showing 1-10 of 73 entries